Confess – Colleen Hoover. Warto, czy nie warto?

Confess – Colleen Hoover. Warto, czy nie warto?

O Confess – Colleen Hoover słyszałam wiele ochów i achów. Przeczytałam niemal tyle samo recenzji o tym tytule na goodreads i lubimyczytać. Zdecydowałam się sięgnąć po „Confess”, które swoją polską premierę miało zaledwie kilka dni temu. Z niecierpliwością czekałam, aż moje zamówienie zostanie zrealizowane, odświeżając jego status. W końcu… w końcu ujrzałam cudowny napis: ZAMÓWIENIE GOTOWE DO ODBIORU. I co?

Wspaniałe wydanie, funkcjonalna okładka ze skrzydełkami i piękna historia miłości dwojga ludzi, którzy wciąż spotykają na swojej drodze przeciwności losu.

Auburn – spokojna, inteligentna, w trudnej sytuacji finansowej, w wieku 15 lat przeżyła śmierć chłopaka. On – artysta, przystojny, bogaty, kierował samochodem, w którym zginęła jego matka i brat. Znacie to? Bo ja bardzo dobrze. Odnoszę wrażenie, że książki o miłości, czy romanse, są bardzo przewidywalne. Dlaczego za każdym razem, ona musi być szarą myszką z problemami, a on bystrym, błyskotliwym bogaczem z trudną przeszłością? W dodatku, jeżeli oboje są w okresie dojrzewania, kłócą się z rodzicami.

Historia miłości tej dwójki związana jest z pewną tajemnicą. Informacje, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, zazwyczaj kojarzą mi się z czymś koszmarnym. Z wydarzeniami z przeszłości, które mogą znacząco wpłynąć na teraźniejszy bieg wydarzeń, dlatego decydujemy się ich nie ujawniać. Zawiłość, która łączy głównych bohaterów, dla mnie nie jest niczym szczególnym. Nie zrozumiałam, w jaki sposób na nich wpływa, poza tym, że Owen, wie o Auburn o wiele więcej, niż jej się wydaje. Nie mogę się powstrzymać, przed dodaniem, że tylko główna bohaterka o niej nie wie. Wszystkie inne, drugoplanowe postaci są w tej sprawie świetnie poinformowane. Niezła tajemnica, co?

Confess - Colleen Hoover, obrazy Owena

Cała opowieść kończy się dosłownie tak samo szybko, jak się zaczyna. Uczucia bohaterów spadają na nich jak „grom z jasnego nieba” i już po dosłownie trzech spędzonych dniach, są gotowi szeptać do siebie czułe wyznania miłości. Są tak wpatrzeni w siebie nawzajem, że brną w lawinę kłamstw i niedomówień. Auburn spotyka się z człowiekiem, którego nie kocha, a Owen udaje dobrego samarytanina. Wszystkie ich poczynania, mają oczywiście drugie dno, w którym kryje się rodzina, przeszłość, choroba i śmierć najbliższych.

Confess – Colleen Hoover jest historią piękną, poruszającą. Z pewnością zawładnie sercem niejednej czytelniczki, jeżeli tylko lubią nieprawdopodobne historie. 

Jako fanka literatury faktu, biografii i kryminałów stwierdzam, że ta opowieść jest dla mnie tak wyssana z palca, jak 99% zalewających rynek romansów. Takie rzeczy nie zdarzają się w prawdziwym życiu, chodź jak, powiedziała moja koleżanka z pracy – “W tych czasach są różne patologie”. Nie mam tu na celu odebrania czytelnikowi możliwości fantazjowania, ale myślę, że czytanie takich książek przez zbyt młodą widownię może zakrzywić ich prawidłowy obraz postrzegania świata. Tyczy się to szczególnie młodych kobiet, które w wieku nastoletnim, są święcie przekonane, że wiedzą wszystko na temat miłości, a ich pierwszy chłopak będzie z nimi, aż po grób. Pewne relacje, niektórych bohaterów Confess – Colleen Hoover nie są zdrowe i absolutnie nie powinny mieć miejsca.

Confess – Colleen Hoover z pewnością przypadnie do gustu fanom historii miłosnych i delikatnych romansów. Czytelnicy, którzy gustują w innych gatunkach literackich ze spokojem mogą ją sobie odpuścić. Specjalistka od książek New Adult powiedziała, że ten typ literatury rządzi się swoimi prawami. Te zasady kompletnie nie wpisują się w moje pojęcie o dobrych książkach, ale pamiętajmy: są gusta i guściki!

Jeżeli chcesz otrzymywać raz w miesiącu informacje o nowościach wydawniczych i polecanych przeze mnie książkach, zapisz się do newslettera!

Poniżej widzicie również boxa z cennikiem danego tytułu! Skorzystajcie z niego, klikając w interesującą was księgarnię.

 

  • Pingback: Bad Mommy. Zła Mama - Tarryn Fisher – Czytanie rozwija!()

  • Na wakacyjne zaczytanie wpasuje się idealnie. 🙂
    Bookendorfina

  • To nie jest świat, który do mnie trafia. Zdecydowanie bardziej preferuję literaturę faktu lub sensację. 😉

    • Izabela

      Dokładnie tak jak ja 🙂 Pozdrawiam

  • Też jestem fanką literatury faktu i biografii, więc bankowo nie przypadłaby mi do gustu ta książka. Właśnie uratowałaś mnie przed stratą sporej ilości czasu 🙂

    • Izabela

      Właśnie od tego są recenzje 😉

  • To jest to co lubie najbardziej. Piekne wydanie i doskonala tresc! 🙂

  • Do tej pory czytałam 4 książki autorki,dwie bardzo mi się podobały(chociaż miały swoje wady) i 2 były niezbyt w moim guście.Jestem ciekawa tej książki,miłego dnia ♥

    • Izabela

      Jeżeli poprzednie Ci się podobały, to ta pewnie też będzie w twoim guście 🙂 Udanej lektury!