Dlaczego Polacy nie czytają książek?

Dlaczego Polacy nie czytają książek?

Dlaczego Polacy nie czytają książek? To pytanie, które jakiś czas temu zadałam na mojej Facebookowej grupie “Book Ekipa”. Wywołało niemałą dyskusję, która skłoniła mnie do napisania tego artykułu. Co spowodowało, że w rankingu czytających społeczeństw zajmujemy niską pozycję? Odpowiedzi na te pytania oraz poglądy mojej “Książkowej drużyny” znajdziecie w tym artykule!

Dlaczego Polacy nie czytają?

Jak wynika z raportu Biblioteki Narodowej, w 2016 r. jakąkolwiek książkę przeczytało 37% Polaków w wieku co najmniej piętnastu lat, a 10% czytało 7 lub więcej pozycji. Dlaczego tak się dzieje? Cofnijmy się do lat szkolnych i poszukajmy przyczyny w czasach, kiedy po raz pierwszy zaczynaliśmy obcować z książkami. W klasach szkoły podstawowej czytaliśmy „to, co Pani kazała”. Na kolejnych szczeblach edukacji, również sięgaliśmy po to, co było nam z góry narzucone, bo np. „będzie na maturze”.  Tylko nieliczni znaleźli czas i chęci, aby z zapałem wędrować do publicznej lub szkolnej biblioteki, aby w weekend przenieść się do świata książek. Pozytywnym skutkiem tych wycieczek obecnie jest na pewno przynależność do grona niestatystycznych Polaków, którzy w ciągu roku czytają więcej niż jedną książkę!

W latach, kiedy kształtowało się nasze zdanie na temat książek, wpływ miała nie tylko szkoła. Większość czasu wolnego spędzaliśmy w domach, gdzie niestety, rodzice, z różnych powodów, nie poświęcali czasu na czytanie. Tak było w większości rodzin, a co za tym idzie, nie przejmowaliśmy “bakcyla” również od przyjaciół. Nieświadomie przejmujemy schematy ludzi, którzy są nam najbliżsi. Większość, po prostu, nie była w stanie pozwolić sobie na zakup ulubionych książek. Ba! Nawet w obecnych czasach nie każdego stać na zakup kilku tytułów. Czytanie dla przyjemności, jako bardzo inteligentna, kulturalna i rozwijająca forma rozrywki, pozostała w zasięgu wąskiej grupy społeczeństwa.

Jak pewnie słyszeliście, jesteśmy sumą pięciu osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu. Wydaje nam się, że podejmujemy świadome decyzje, jednak w rzeczywistości często jesteśmy kopią, tego co nas otacza. Nic więc dziwnego, że nie sięgaliśmy po lektury, jeżeli w naszym domu nikt nie pofatygował się, sięgnąć po książkę.

Dlaczego polacy nie czytają? Mają przecież telewizję…

Czyli jak napisał TomaszTelewizory – plastikowe pudełka, przed którymi (zamiast czytać) zasiadają całymi rodzinami, kłócą się z najbliższymi żeby podgłośnić lub zmienić kanał. Tylko po co marnować tak życie, skoro w tym czasie można by dowiedzieć się czegoś nowego?

A poza telewizją, w XXI wieku, również Internet, social media, gry komputerowe i aplikacje to najlepsza rozrywka dla przeciętnego Kowalskiego. Ci, którzy najwięcej siebie inwestują w media społecznościowe i inne rozpraszacze, które nic nie wnoszą do naszego życia, z pewnością powiedzą „Dlaczego Polacy nie czytają? Bo nie mają czasu!”. Wydaje nam się, że jest to najlepsze wytłumaczenie, ale każdy z nas ma 24h i to od nas zależy, w jaki sposób je spożytkujemy.  Wszystkich narzekających na ciągły brak czasu polecam książkę Olgi Budzyńskiej – Pani Swojego czasu oraz Briana Tracy – Zjedz tę żabę. Te książki pozwolą wam odrzucić wymówki na bok i zaplanować efektywnie każdą minutę. Będziecie zdziwieni ile można zrobić w ciągu jednego dnia! Z pewnością znajdziecie też 15 minut wolnego czasu na poznanie świata książek!

Wracając do telewizji, oglądaliście Ojca Chrzestnego? Nie? To może Grę o Tron lub Słodkie kłamstewka? Władcę Pierścieni, Hobbita, Harry’ego Pottera? Wszystkie te, nagrodzone wieloma nagrodami produkcje powstały na podstawie książek! Po co tracić czas przed telewizorem, jeżeli książka, jest najlepszym filmem na świecie? Do oglądania nie potrzebujemy nawet okularów do wirtualnej rzeczywistości, bo widzimy go w naszej głowie!

 

Dlaczego Polacy nie czytają? Bo nie każdy lubi!

Świetnie na ten temat wypowiedziała się Paulina – „Prawdopodobnie mają podobne powody jak ci, którzy nie oglądają telewizji, nie fotografują, nie wędkują, nie zbierają grzybów czy jagód, nie jeżdżą na rowerze, nie chodzą po górach” Zgadzam się! Nie każdy musi to lubić i powinniśmy to uszanować. Z czego wynika to „nielubienie”? Czy Ci, którzy nie przepadają za wędkowaniem, kiedykolwiek to robili? Czy Ci, którzy, mówią „nienawidzę szachów” tak naprawdę, kiedykolwiek w nie grali? Przypomina mi się tutaj ulubione stwierdzenie dzieci na temat szpinaku. Kto kiedyś, jako dziecko nie cierpiał szpinaku, doskonale to zrozumie. W naszym życiu bardzo często odrzucamy smaki, zajęcia, czy ludzi, których nie znamy. Czym jest to spowodowane? Z pewnością stereotypami, które wpływają na nasze procesy decyzyjne. Szachy, czy wędkowanie, podobnie jak książki muszą być strasznie nudne, bo lektury szkolne były nudne! A dobrzy uczniowie, to z pewnością kujony!

Kamil podzielił się swoim doświadczeniem –  “W moim przypadku odpowiedź jest prosta, nigdy nie trafilem na odpowiednia ksiażke i w tym tkwił caly problem. Ksiazka, ktora sie przeczyta powinna pobudzić nasza wyobraznię do działania i pozwolić czytelnikowi przenieść się w świat, jaki proponuje nam autor. Wiadomo, że nie każda książka tak potrafi i tu do gry wchodzą gusta danego czytelnika”. Przeczytałam wiele tytułów, zanim trafiłam na gatunek, który mnie zafascynował. Nie spodziewałam się również, że nie będę umiała oderwać się od krwawych kryminałów, czy historii życia ludzi rozpoznawalnych na całym świecie. A jednak! Często sięgamy po książki, które nie trafiają w nasz gust i szybko się zniechęcamy.

Jaki tytuł nazwiecie tym odpowiednim, który zaszczepił w Was miłość do książek? U mnie z pewnością były to “My, dzieci z dworca Zoo”.

Źródło zdjęcia: Teraz ROCK

Więc dlaczego Polacy nie czytają?

Ponieważ, nie zdają sobie sprawy jakie korzyści przynosi, czytanie książek” – Damian

Nasze społeczeństwo z różnych powodów rezygnuje z książki. Miejmy nadzieję, że los czytelnictwa się odmieni. Jeszcze kilka lat temu zdrowe odżywianie było traktowane z przymrużeniem oka. Obecnie nawet w małych miastach spotkamy sklepy ze zdrową żywnością. Wierzę, że już niedługo tym śladem pójdą księgarnie, a książki zaczną pojawiać się w każdym sklepie, podobnie jak obecnie w dyskontach typu Biedronka, czy Auchan. Wszystko w naszych rękach! Odrzućmy wymówki i stereotypy, zapomnijmy o nudnych lekturach szkolnych i szerzmy pozytywną ideę czytania!

  • Tak mało reprezentatywna grupa w ogóle do mnie nie przemawia. Do projektów na studia czy na potrzeby bloga badałam 500-1000 osób, więc o czym my wgl mówimy…
    Nie zgodzę się też z tym, że Polacy nie czytają. Czytają, jednak bardzo mało i często nie przyznają się do tego. Bo w końcu kto chce być wyśmianym, że czytał Grey’a i jeszcze mu się podobał?

  • Czasem się zastanawiam, jaką oni grupę osób obierają na przeprowadzenie badań. Jakby zbadali wszystkich, to wyniki wyszłyby o wiele lepsze. Tak naprawdę mało kto nie przeczytał chociażby jednej książki w roku

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    • Iza z CzytanieRozwija.pl

      A ja niestety znam wielu takich ludzi, którzy nie przeczytali nic nawet od kilku lat 🙁

  • Pamiętam, że w dzieciństwie jeździłam z mamą do biblioteki, wypożyczałam kilka i pożerałam w moment. Później jakoś mi przeszło, chyba zniechęciły mnie te lektury szkolne właśnie. Tylko część z nich mnie pochłonęła. I teraz dopiero od paru lat czytam coś zawsze. Zawsze w domu mam 2-3 książki napoczęte. Jedna branżowa, druga dla relaksu, trzecia czasem jak mąż jakąś czyta i mi przypadkiem w ręce wpadnie:) Ale tak wśród znajomych rzadko słyszę o czytaniu książek coś…

    • Iza z CzytanieRozwija.pl

      Mam podobne doświadczenia, jednak teraz czytam nałogowo i staram się nie zaczynać kilku tytułów na raz!

  • Nigdy nie wiem gdzie są Ci ludzie, którzy nie czytają. Mam mnóstwo znajomych i wszyscy czytają!

    • Izabela

      Zazdroszczę, że masz takich znajomych! Ja dzięki grupie i blogowi dowiedziałam się ilu moich znajomych rzeczywiście czyta, ale nadal jest to tylko bardzo nieliczna grupa 🙁

    • Iza z CzytanieRozwija.pl

      Tylko pozazdrościć! 🙂

  • Mnie do czytania w gimnazjum strasznie zniechecala pani od j.polskiego ale na szczescie sama odnalazlam jakie szczescie sprawia ich czytanie! 💖
    Mieszkam w Szwecji i niestety tutaj problem nie czytania jest potezny szczegolnie ze w szkole typowe „lektury” to po prostu powiesci wybrane przez ucznia 🤔 ale podobno na kierunkach humanistycznych juz o wiele wiecej czytaja 😊
    Versjada

    • Iza z CzytanieRozwija.pl

      Podobno Szwedzi właśnie bardzo dużo czytają?
      Moja siostra tam mieszka. Ja też przez dłuższą chwilę tam byłam. Jestem zdziwiona!

      • Moze to wszystko zalezy od grupy spolecznej i czesci Szwecji 😊 Od sierpnia zaczynam 3 klase „liceum” na kierunku natur i jak narazie przeczytalismy 3 ksiazki – 1 na szwedzkim, 2 na angielskim. Oczywiscie jezeli policzymy wszystkie ksiazki z biologii, chemii, prawa etc to na pewno wyjdzie tego wiecej ale tutaj chodzilo mi o taka typowa literature 😊💓
        Ale oczywiscie uczniowie kierunkow bardziej humanistycznych wiecej czytaja 😉

        Versjada

  • Faktycznie częściej widzę ludzi oglądających coś, niż czytających ale jest jeszcze nadzieja 😉
    Moja nastoletnia siostra nadal lubi w wolnym czasie sięgnąć po książkę wiec miejmy nadzieje, Ze inni tez czasem to zrobią 😉

    • Iza z CzytanieRozwija.pl

      Super! Czyli jest jeszcze nadzieja! 🙂

  • Kamil Zuzelski

    Jestem teraz sławny 😀 Świetnie napisane Iza, ujęłaś istotę problemu, gdyż niewątpliwie to jest problem wielu społeczeństw w każdym ich przekroju. Jak zawsze miło się czyta Twoje slowa. Dziękuję w imieniu swoim i wszystkich maniaków literatury w każdym wydaniu 😘

    • Iza z CzytanieRozwija.pl

      Dziękuję bardzo 🙂 Sława to jeszcze nie jest, ale może kiedyś? 🙂