Dzień, w którym Cię straciłam – o stracie i kłamstwach.

Dzień, w którym Cię straciłam – o stracie i kłamstwach.

Czy sięgacie czasami po książki, które pojawiają się na rynku wydawniczym i nie są promowane? Mi się zdarza i po raz kolejny się nie zawiodłam. Poprzednio była to Epopeja dzielnicowa, Piotra Sokołowskiego, a tym razem sięgnęłam po Dzień, w którym Cię straciłam, Fionnualli Kearney. Książka pojawiła się na rynku za sprawą Wydawnictwa Kobiecego, którego tytuły bardzo często znajdziecie na tym blogu. Nie wiem, co skłoniło mnie, aby zdjąć ją z półki, na której stała już od miesiąca, ale przyznam, że był to naprawdę dobry impuls!

Dzień, w którym Cię straciłam – o fabule…

Anna, dwudziestokilkuletnia córka Jess, głównej bohaterki wybiera się na narty wraz z grupą znajomych, gdzie dochodzi do tragicznego wypadku. Dziewczyna ginie przygnieciona przez spadającą lawinę, a jej ciało nie zostaje odnalezione przez ratowników. Anna pozostawia na świecie 5-letnią Rose, której prawną opiekunką zostaje Jess, czyli babcia dziewczynki. Kobieta mimo pomocy ze strony rodziny nie może pogodzić się ze stratą jedynego dziecka, a sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy na światło dzienne zaczynają wychodzić sekrety Anny. Tajemnice skrywane przez dziewczynę sprawiają, że próbie zostają poddane silne więzy rodzinne oraz wieloletnia przyjaźń. Przedstawiony w książce związek między matką, a córką skłania do głębokiej refleksji, na temat tego, jak rzeczywiście powinna wyglądać taka relacja? Gdzie popełniamy błędy i czy da się ich uniknąć?

 

Dzień, w którym Cię straciłam – profile bohaterów

Dzień, w którym Cię straciłam to bardzo emocjonalna opowieść o stracie, przyjaźni, przytłaczającej chorobie i kłamstwach, które potrafią zrujnować nawet najsilniejsze relacje. Napisana w formie dwutorowej relacji przedstawia punkt widzenia poszczególnych bohaterów oraz stopniowo osłania kolejne elementy układanki. Napięcie jest tu odpowiednio dawkowane, a kolejne, pojawiające się na kartach powieści wskazówki zachęcają czytelnika do samodzielnego odkrywania sekretów Anny. Dzień, w którym Cię straciłam porusza tematy bardzo ważne dla każdego czytelnika. Wydaje mi się, że trafi w gusta szerokiego grona odbiorców.
Kolejnym zdecydowanym plusem tej książki są portrety psychologiczne bohaterów, którym autorka z pewnością poświęciła dużą ilość czasu. Postaci nie są oderwane od rzeczywistości, jak to często bywa. Mają swoje plusy i minusy, realistyczne problemy i rozterki, które targają nami w życiu codziennym. Dorośli muszą radzić sobie z problemami wieku dojrzałego, a dzieci przeżywają swoje małoletnie utrapienia. Jeżeli cenicie sobie w książkach, realistyczne podejście do tematu to ta książka przypadnie Wam do gustu!

Zastanawiam się, dlaczego tak często na rynku wydawniczym promowane są tytuły, na które nie warto wydać nawet złotówki, a niektóre historie, od których ciężko się oderwać są zupełnie pomijane? Tak jest z pewnością w przypadku tej książki, ponieważ, gdyby nie to, że dostałam ją od koleżanki, pewnie nie dowiedziałabym się o jej istnieniu. Mimo to, że jej premiera w Polsce odbyła się zaledwie 2 miesiące temu! Jeżeli sugerujecie się opiniami z portalu czytelniczego GoodReads, to zdradzę Wam, że ten tytuł zgarnia tam bardzo dobre oceny!