Historia wilków Emily Fridlund.




„A jaka jest różnica między tym, co myślisz, a co w końcu robisz?”

Każdy z nas jest odrębnym bytem, a ponieważ książki piszą ludzie, to są to przedmioty, w których zawarty jest fragment czyjejś osobowości. Jedne nam się podobają, inne nie. Ich wartość jest różna, tak jak różni jesteśmy my. Dzisiaj będzie o Historia wilków Emily Fridlund, książce, której dzisiaj wypada premiera i której nie polubiłam. Dlaczego? Czytajcie dalej.

Historia wilków – co się stało?

Historia wilków

Czternastoletni Linda mieszka w małym, zapyziałym miasteczku Alaski z rodzicami byłymi hippisami. Wychowywana w kontrkulturowej komunie i puszczona „samopas” staje się outsiderem. W dziewiątej klasie dochodzi do wydarzeń, które mają olbrzymi wpływ na jej dalsze życie. W szkole pojawia się nowy nauczyciel, który wzbudza, swego rodzaju, niezdrową fascynację w dziewczynie. Do domu naprzeciwko wprowadza się rodzina z małym chłopcem, którego opiekunką Linda w końcu zostaje. W jej życie wkracza potrzeba atencji, nowość, która rozprasza rutynę. Emocjonalne konsekwencje tragedii do jakiej doszło, odbiją się na całym dorosłym życiu Lindy.

Historia wilków – dlaczego tego nie polubiłam?

Długo zastanawiałam się, od czego zacząć moją opinię. Próbowałam złapać tę strunę, to, co spowodowało negatywny odbiór. W moim odczuciu, to pierwszoosobowa narracja. Poruszenie tak poważnego tematu, tylko z perspektywy jednej osoby, i do tego asocjalnej nastolatki, jest kwestią trudną w zrozumieniu.

Każdego bohatera poznajemy tylko przez pryzmat Lindy. Lindy, która jest nieprzeciętnie inteligentna, ale w ten matematyczny, wyzuty z emocji sposób. Asocjalnej Lindy, która nie próbuje nawiązać bliższej relacji z własnymi rodzicami, ale szuka atencji u całkiem obcych osób, pragnie towarzystwa, ale nie umie się w nim odnaleźć. I wreszcie Lindy, która właściwie niczego nie podaje w wątpliwość. Dziewczyna nie spotyka (lub też unika) ludzi zwykłych. Matka, nawrócona na Boga ex-hippiska. Ojciec samotnik (chociaż o nim, w zasadzie, niewiele wiemy). Rodzina Gardnerów – radykalny chrześcijanin Leo, pragnąca go zaspokoić i być dobrą żoną Patra oraz Paul, ofiara fanatyzmu rodziców. Pan Grierson, podstarzały lowelas z ciągotami do dziewczynek. Lily Holbrun, dziewczynka, która uciekła się do kłamstwa, by wyrwać się z toksycznego środowiska. Gdzie tu jakaś równowaga?

historia wilków

Blurb mówi, że Historia wilków to powieść o dojrzewaniu i pragnieniu miłości. Tylko jakoś nie zauważyłam, by główna bohaterka ewoluowała. Jestem skłonna stwierdzić, że raczej utknęła w Loose River. Dla mnie jest to powieść o konsekwencjach fanatyzmu, fałszywych oskarżeń i samotnością w tłumie. Wielu kwestii nie jestem też w stanie zrozumieć, ponieważ jestem matką. Choćbym, nie wiem jak się starała, nie znajduję wytłumaczenia dla zaniedbania dziecka. I co z tymi wilkami? 

Historia wilków – podsumowanie

historia wilków

Początkowo książka mocno kojarzyła mi się z Wielką Samotnością Kristin Hannah. No cóż, wspólne to były tylko przepiękne opisy alaskańskiej przyrody i wiek bohaterek. Historia wilków, mimo, że fabularnie mnie nie urzekła, jest pięknie napisana. Emily Fridlund używa bogatego języka, jest spostrzegawczym, inteligentnym obserwatorem. Wiele osób może postrzegać w Lindzie silną kobietę, jeśli zrozumie się jej motywację.

Czy polecam? Cóż, książka, która szarga uczuciami czytelnika i osadza się w zakamarkach umysłu niczym patyna, zawsze jest godna przeczytania. Ale co, kto lubi. 😉

Za książkę dziękuję wydawnictwu Editio. Premiera 3/07/2019