Kochanka Escobara o ich płomiennym romansie.

Kochanka Escobara, dziennikarka, prezenterka telewizyjna, aktorka i łowczyni bogatych, męskich serc. Czy można powiedzieć, że zależało jej na pieniądzach? Absolutnie nie. Wyrachowana, inteligentna, bystra i bardzo charyzmatyczna gwiazda kolumbijskiej telewizji XX wieku. Czym zachwyciła jednego z najokrutniejszych baronów narkotykowych i na czym tak naprawdę opierała się ich relacja? Sprawdźcie sami!

„Kochając Pablo, Nienawidząc Escobara” to historia płomiennego i skandalizującego romansu Virgini Vallejo i Pablo Escobara.

Zapowiedź na okładce wskazuje na przejmujący obraz zakochanej ślepo kobiety i mężczyźnie, który za wszelką cenę wspina się po szczeblach władzy. Kartki książki wskazują na coś zupełnie innego. Kochanka Escobara przedstawia historię miłości od poznania, aż po spektakularny upadek króla koki i jej arystokratycznej osoby. Zapoznaje czytelnika z miłosnymi uniesieniami i przytłaczającymi chwilami u boku zbrodniarza. Zaskakujące? Prawdę mówiąc, nie sądzę… Czy trzeźwo myśląca, bystra kobieta, obracająca się wśród elity nie była w stanie przewidzieć konsekwencji związku z człowiekiem, który wzbogacił się na ludzkiej biedzie? W drugiej połowie XXw. Pablo Escobar był jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi w kraju. Mało tego. Jego nazwisko widniało w rankingu najbogatszych ludzi Forbsa.

Pablo-Escobar-i-Virginia-Vallejo

Można rzec „Miłość nie wybiera”

W przypadku tej kobiety nie było to takie oczywiste. Bliski przyjaciel Virginii żartował, że ona sama potrafi odkochać się w ciągu 48h i w tym samym czasie znaleźć inny obiekt westchnień. Dlaczego więc zdecydowała się na związek z człowiekiem, który nie wpisywał się w żadne kanony piękna? Poza finansowym oczywiście.

Oprócz historii nieprawdopodobnej relacji tej dwójki książka obfituje w zależności kolumbijskich rodzin i powiązania polityczne z miejscowym półświatkiem. Być może jest to spowodowane tym, że autorka jest dziennikarką, nie pisarką. Mnogość nazwisk sprawia, że historia jest płaska i kompletnie odbiega od przeżyć głównych bohaterów. Zabieg ten spowodował, że momentami czytało się ją świetnie. Po kilku stronach emocje opadały i ciągnęła się jak „flaki z olejem”.

Kochanka Escobara

Uwielbiam czytać biografie. Z tego powodu sięgnęłam po ten tytuł.

Wcześniej obejrzałam również serial pt. „Narcos” na temat tej historycznej postaci. Książka uzupełniła moją wiedzę. Bardziej jednak o działalności Pablo, niż trwającym kilka lat uczuciu. To co mnie w niej urzekło to zdecydowanie uniwersalne rady i przesłania życiowe. Kochanka Escobara idealnie pokazała, że wszystko ma swoją cenę. Ludzie, których uważamy za przyjaciół nie zawsze są przyjaciółmi. Konsekwencje naszych działań prędzej, czy później wyjdą na światło dzienne. Nienawiść rodzi nienawiść. Zdrady się nie wybacza. A kochanka, to jednak tylko kochanka, przez którą można stracić życie.