Król kruków – Maggie Stiefvater „Kruczy cykl”

O Kruczym cyklu grzmi prawie cała bookstagramowa społeczność. Zwłaszcza ta młodsza, a jak wiesz mój czytelniku, autorka duszą czuje się młodą laską, a ciałem to bliżej jej do dinozaurów ;). Książki poleciła mi dziewczyna, którą poznałam dzięki powyższej społeczności. Mimo, że nasze gusta czytelnicze nie zawsze się pokrywają (ona uwielbia fantasy YA/NA i mangii – jest w tej dziedzinie ekspertką) to ufam jej w większości polecanych tytułów. Przy „Król kruków” stwierdziła, że nie jest pewna czy mi się spodoba. W związku z tym, postanowiłam sama ocenić. Tutaj podzielę się z wami kolejną subiektywną opinią. Postaram się bez spojlerów 😉



Niektóre sekrety odsłaniają się tylko przed tymi, którzy są ich warci – Król kruków

Król kruków

                Ich trzech i ona jedna. Ona, dziewczyna ze złej strony torów. Oni – gwiazdy ekskluzywnej szkoły dla przyszłych prezydentów, gdzieś w zapomnianej część Wirginii. Ich drogi przecinają się, ale w sposób, którego zwykłe nastolatki się nie spodziewają. Blue ma 17 lat i z pewnością nie jest przeciętna. Rozsądna, owszem. Jej życie natomiast przyćmiewa niezbyt pozytywne proroctwo. Proroctwo, które mówi, że jest gdzieś chłopak w którym Blue się zakocha i gdy go pocałuje, delikwent umrze. Obiecująco, prawda? Gansey, Ronan i Adam to grupka szkolnych przyjaciół, którym przyświeca wspólny cel. Dlaczego właściwie się kumplują, jest niezrozumiałe, ponieważ każdy z nich jest jak zupełnie innym, kontrastowym kolorem. Gansey to żółty. Przystojny, inteligentny, czarujący i bogaty. Ronan jest czarny. Mroczny, wytatuowany, burkliwy i lekceważy wszystko. Adam jest niebieski. Nieprzeciętnie inteligenty, lojalny i bardzo zakompleksiony. Jest jeszcze Noah… Całą tą ekipę łączy jeden wspólny cel: odnalezienie mistycznego króla Glendowera – Króla kruków. Czarna magia, mroczne rytuały i pełno tajemnic.
C

Maggie Stiefvater – Król kruków


Czy to w taki sposób idziemy na spotkanie śmierci? Bledniemy z każdym chwiejnym krokiem, zamiast świadomie zbliżać się do końca?

                Jak już wspomniałam wcześniej, Król kruków jest lekturą dla młodzieży. Jedna z lepszych muszę przyznać, chociaż pozostawia wiele do życzenia w kwestii dopracowania szczegółów. W związku z tym, że to pierwszy tom sagi wiele wątków jest otwartych i niedopowiedzianych. Historia rozwija się powoli i jako taka akcja pojawia się dopiero bliżej końca. Co więcej, mamy tu wszechwiedzącego autora, który przedstawia nam sytuację z różnych perspektyw, wielość i barwność postaci oraz wszechobecną, wychylającą się z każdej kartki tajemnicę. Król kruków to moje drugie spotkanie z amerykańską pisarką Maggie Stiefvater i tym razem o wiele lepsze. Bardzo mi się podoba, że autorka charakteryzuje się stylem nienachalnego fantasy.


Trochę jak u Neila Gaimana (jednego z moich ulubionych pisarzy) – świat idzie swoim torem, a w szczelinach czasowych pojawia się magia.

Król kruków

Książka skierowana jest do młodszego odbiorcy dlatego też daję serii kredyt zaufania. Z taki poważniejszych bolączek, które przyszły mi na myśl w pierwszej kolejności jest niedopracowanie tła. Lubię jak bohaterowie są realnie przedstawieni, a nie tak jakby ich życie zaczęło się w momencie rozpoczęcia akcji. Chcę wiedzieć o ich zainteresowaniach, wydarzeniach z przeszłości czy przyjaciołach. W „Król kruków” trochę zabrało tego tła, ale liczę, że autorka jeszcze to naprawi. Mimo wszystko, są to bohaterowie intrygujący, łamiący utarte schematy, wielobarwni. W trakcie czytania „Król kruków” moja wewnętrzna nastolatka była zachwycona, a to najwyższa możliwa rekomendacja. Książka wciąga i trzyma w napięciu, ale bez sztucznych dramatyzmów. Czego chcieć więcej? J  Dziękuję wydawnictwu Uroboros.

Król kruków
https://www.gwfoksal.pl/search/?q=uroboros