Lab Girl – Hope Jahren, czyli o kobiecie naukowcu.

Lab Girl – Hope Jahren, czyli o kobiecie naukowcu.

Niezbyt często na swoich drogach spotykamy kobiety-naukowców. Jeszcze rzadziej na rynku wydawniczym można zobaczyć książki takich kobiet. Nie dlatego, że kieruję się stereotypami i uważam, że płeć piękna pracująca w laboratorium nie istnieje. Fantastyczne jest to, że na świecie są jeszcze przedstawicielki płci żeńskiej, które potrafią pogodzić realizację ogromnej pasji, spełnianie marzeń, macierzyństwo i małżeństwo. I to tak, że żadne z tych działów nie cierpi, w wyniku starcia z innymi. Przedstawiam historię Lab Girl, która zmotywuje Was i, jednocześnie, wprowadzi do magicznego świata roślin!

Lab Girl, czyli o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości to opowieść o życiu i działalności Hope Jahren, amerykańskiej geochemistki i biologistki.

Przygodę z badaniami rozpoczęła, pracując w pobliskim szpitalnym laboratorium, gdzie przygotowywała leki dla śmiertelnie chorych pacjentów. Tam właśnie podjęła decyzję, że nie jest to zajęcie, którym chciałaby trudnić się przez całe życie. Po zakończeniu szpitalnej kariery, na jednym z kursów, Hope poznała Billa, który dzielnie towarzyszył jej oraz pomagał w realizacji marzeń. Do chwili obecnej pozostał jej wiernym przyjacielem i współpracownikiem. W 1999r. Jahren została zatrudniona na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa, amerykańskim uniwersytecie prywatnym, który wykształcił m.in. Woodrow Wilson’a, 28. prezydenta USA oraz Mike’a Maya – rekordzistę świata w szybkości zjazdu na nartach. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że wspominany wyżej uczeń był niewidomy. „ Lab girl „ została pierwszą kobietą awansowaną w Earth and Planetary Sciences Department, a w 2008 roku Uniwestytet Hawajski zatrudnił ją do budowy laboratoriów geologicznych. Była jednym z czwórki naukowców i jedyną kobietą nagrodzoną Young Investigator Medals z zakresu nauk geologicznych.

Hope Jahren - Lab Girl

Hope Jahren, fot. Erica Morrow

Lab Girl to swego rodzaju pamiętnik, uzupełniony o specjalistyczną wiedzę na temat roślin może pełnić również funkcję podstawowego podręcznika, który ma za zadanie rozbudzić miłość do wszystkich zielonych i ukorzenionych mieszkańców naszej planety.

Aby tego było mało, ta książka to jeden z najlepszych „motywacyjnych poradników”, jakie czytałam! Nic nie daje takiego kopa do działania, jak prawdziwe historie ludzi nam bliskich. Bo Hope… po przeczytaniu tej książki stanie się dla Was, za sprawą swoich problemów, rozterek i przygód, bardzo bliską osobą. Ba, okaże się nawet, że jej życie jest prawie identyczne jak nasze. Z jedną tylko różnicą. Lab Girl dała z siebie 100%, co pozwoliło jej wznieść się na wyżyny i napisać tę książkę, którą przeczytałam z ogromną przyjemnością.

Sporej grupie ludzi rzeczywistość laboratoryjna może jawi się jako nudna i pozbawiona życia. Ja również należę do tej grupy. Nigdy nie żywiłam większego zainteresowania roślinami, a tym bardziej biologią. Chodź „wkuwanie” materiału na pamięć i zaliczanie klasówek z biologii, nie sprawiało mi problemu, tak dbanie o roślinność w moim domu była tragedią. Zawsze zapominałam podlać kwiatki, do tego stopnia, że stojący w największym słońcu na moim parapecie kaktus, zakończył swój żywot. Kac moralny, który dopadł mnie, po tym wydarzeniu sprawił, że od ponad 10 lat nie mam w swoim pokoju żadnej żywej rośliny. Wyobrażacie sobie moją radość i zdziwienie, gdzie w Lab Girl przeczytałam, że kaktusy wcale nie usychają?!  Marszczą się, przypominają zwiędniętą roślinę, ale w rzeczywistości nadal żyją, dzięki wodzie, którą nagromadziły w swoim wnętrzu. Wystarczy tylko ponownie zacząć ją podlewać, a po jakimś czasie wróci do swojej poprzedniej postaci? Ta książka z pewnością zmieniła moje podejście do roślin. Zmieni również Wasze, bo życie roślin sprytnie wplątane w historię Hope Jahren sprawi, że drzewa przestaną być tylko drzewami, a kwiaty nie muszą być cięte, żeby sprawiały radość.

 

Lab Girl to opowieść o miłości, przyjaźni, rodzinie i nauce.

Nie spodziewajcie się wartkiej akcji, dużej ilości wątków, czy intrygującej fabuły, bo to nie ten typ lektury. Warto w przerwie od kryminałów, romansów, fantasy, czy thrillerów sięgnąć po mądrą, stonowaną i pełną prawdziwych życiowych prawd książkę. Czas poświęcony na tę historię, będzie nie tylko rozrywką, ale również nauką.

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję dziewczynom z Wydawnictwa Kobiecego.

wydawnictwo-kobiece-logo