Niksy, Nathan Hill. Narracyjny majstersztyk.

Niksy, Nathan Hill. Narracyjny majstersztyk.

Niksy, Nathana Hilla to wielowymiarowa opowieść, która wciągnie czytelnika i nie będzie chciała odpuścić, podobnie jak tytułowe „Niksy”. Ta amerykańska epopeja to dzieło, które jest absolutnym mixem gatunków literackich. Beletrystyka z mistrzowskim wątkiem historycznym, elementami fantastyki, zagadką sensacyjna oraz romantyczną, młodzieńczą miłością to wszystko co znajdziecie w debiucie 40-letniego nauczyciela z Florydy, Nathana Hilla.

Samuel, główny bohater jest nauczycielem literatury na jednym z amerykańskich uniwersytetów.  Poza wykonywaniem zawodu wykładowcy, mnóstwo czasu poświęca grze MMORPG.

Jest to rodzaj gier komputerowych, w których duża liczba graczy może grać ze sobą w wirtualnym świecie. Jak pewnie jest Wam wiadome, gry te niezwykle uzależniają. Tak było również w przypadku Samuela. Życie w nierealnym świecie sprawiło, że młody nauczyciel zupełnie odciął się od świata zewnętrznego, pozostawiając marzenia oraz karierę pisarza, daleko w tyle. Pewnego dnia wszystko się zmienia. Mężczyzna dowiaduje się, że wydawnictwo, które miało wydać jego książkę, żąda zwrotu wypłaconej zaliczki. Agent literacki podsuwa mu pomysł ucieczki z kraju lub …

I tu przenosimy się do młodzieńczych lat głównego bohatera, kiedy mieszka z rodzicami. Wolne popołudnia spędza w towarzystwie kolegi Bishopa. Bawią się w wojnę, grają na konsolach, rozrabiają w szkole i nawiązują pierwsze damsko-męskie relacje. Samuel, z natury płaczliwy, niezbyt pewny siebie szybko zaprzyjaźnia się z bogatym kolegą. Poznaje jego siostrę, którą jest oczarowany. Dni płyną. Wspólne przygody, pierwszy pocałunek, kłótnie rodziców pozostawiają ślad w pamięci. I nagle… wszyscy znikają. Jak przez mgłę Samuel pamięta poranek, gdy matka trzymająca w ręku walizkę żegna się i odchodzi, a Bishop wraz z siostrą wyprowadzają się do innego kraju. Mimo upływu lat i pozornego ukrywania się w wirtualnym świecie Elflandi, bohater nie zapomina o demonach przeszłości, które wracają do niego ze zdwojoną siłą. Postanawia wyruszyć w podróż, podczas, której chce znaleźć odpowiedź na pytania: dlaczego matka odeszła, a najlepszy przyjaciel po swoim wyjeździe, nigdy nie utrzymywał z nim kontaktu?

Niksy i Kobiety Mafii

Niksy, Nathana Hilla to narracyjny majstersztyk, który wciągnie Was do swojego świata.

W jednej chwili będziecie w Chicago, końca lat 60, aby za chwilę przenieść się do początku roku 2011. Fantastycznie wykreowani bohaterowie oraz ich niezwykłe historie sprawią, że kartki będą przewracały się same. Ten moment, gdy już wiesz, że czas odłożyć książkę może nigdy nie nastąpić (chyba, że musisz iść spać!), ponieważ autor sprytnie zaskakuje nas kolejnymi interesującymi wątkami, na kartach nowych rozdziałów. Bohaterowie dają się lubić, a elementy ich portretów psychologicznych możemy odnaleźć w każdym z nas. Wstydliwe tajemnice, kompleksy, porażki, brak sensu w życiu towarzyszą im na każdym kroku i sprawiają, że są bardziej „ludzcy”. W posłowiu możemy przeczytać, że Niksy były tworzone, aż 10 lat. Nic więc dziwnego, że z tej twórczości wyszła prawdziwa literacka petarda.

W blurbie możemy przeczytać, że Nathan Hill z maestrią łączy skandynawską mitologię ze światem gier komputerowych, z czym zupełnie się nie zgodzę. Elementy fantastyki rzeczywiście występują w tej powieści, jednak do skandynawskiej mitologii mają jeszcze bardzo długą drogę. Tytułowe Niksy pojawiają się dopiero na koniec opowieści.

Autor pisząc Niksy, poruszył wiele ważnych tematów, zaczynając od problemów związanych z życiem w wirtualnym świecie, kończąc na powszechnym konsumpcjonizmie. Nathan Hill z pewnością chciał również ukazać czytelnikowi bardzo niepokojący obraz społeczeństwa amerykańskiego i medialną manipulację. Karty tej powieści odpowiedzą na pytanie, do czego zdolny jest człowiek, zabiegający o polityczne względy i poparcie wyborców.

 

Polecam ten tytuł wszystkim, którzy szukają naprawdę dobrej literatury i rozrywki na kilka długich wieczorów.

Jestem pewna, że, gdy medialny szum wokół książki ucichnie, na długo pozostanie ona w sercach czytelników i z chęcią będzie polecana na forach i grupach tematycznych. O ekranizacji Niksy, Nathana Hilla mówi się w mediach bardzo często, więc być może niebawem będziemy mogli sprawdzić, jak ta historia radzi sobie na dużym ekranie. Jeżeli zwątpiłeś już w nowości i wydawnicze bestsellery, ten tytuł z pewnością pomoże Ci odzyskać wiarę, w to, że pośród mało ambitnych literackich „gniotów”, można znaleźć fantastyczną i wartościową książkę.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak! 

logo wydawnictwa znak