Percy Jackson – współczesny heros

Percy Jackson – współczesny heros
Lubicie historię? A konkretniej – mitologię? Tak? Przygody i walkę w słusznym celu? Też?To Percy Jackson i złodziej pioruna jest dla was.

Jest tam wszystko, co wymieniłam powyżej oraz dużo, dużo więcej. Wyobraźcie sobie, że czas greckich bogów nigdy nie minął. Owszem, istnieje Jeden Bóg na poziomie metafizycznym, ale w obrębie fauny i flory ziemskiej nadal rządzą Zeus, Posejdon, Hades i  reszta ferajny z olimpu. I idąc dalej tropem mitologii, cała ta ekipa wchodzi w różnego rodzaju interakcje z ludźmi, m. in. „spółkuje” na prawo i lewo czego efektem są współcześni herosi. Percy Jackson jest jednym z nich, chociaż na początku nie ma o tym pojęcia. Wychowywany przez mamę, która wyszła za mąż za najgorszego, z możliwych, kretyna, tuła się (a właściwie jest odsyłany) od szkoły do szkoły i nigdzie nie może zagrzać miejsca. Mając 12 lat, był już w 6 różnych instytucjach, zdiagnozowano u niego ADHD, dyslekcje oraz problemy z socjalizacją. Nie ma przyjaciół, poza Groover’em i bardzo stara się trzymać zdala od kłopotów. Tylko, że one same jakoś go znajdują… W pewnym momencie dochodzi do serii dziwnych wydarzeń po których okazuje się, że Percy jest półbogiem i wszystkie jego problemy można „racjonalnie” wyjaśnić. Jest nawet specjalny obóz, w którym jest masa takich jak on.

Brzmi znajomo? Zaczynacie myśleć o Harrym Potterze?

Mi też przyszło to na myśl. O ile seria J. K. Rowling rozwija się stopniowo, dawkując wrażenia, o tyle u R. Riordan’a zostajemy wrzuceni na głęboką wodę, bang-bang i ciągle coś się dzieje. Trochę jak w amerykańskich filmach akcji. Ale nie jest to absolutnie, żaden minus. Zostajecie porwani od pierwszej chwili i z zapartym tchem śledzicie przygody tego niepokornego nastolatka. Zastosowanie mitologii też nie jest tendencyjne. Riordan nie zerżnął wszystkiego żywcem z historii, sprytnie przeniósł wszystko do współczesności i nic nie jest jednoznaczne do końca. Wartka akcja, świetny humor, niczego nie trzeba więcej.

Percy JacksonZarzuty? Szczerze mówiąc, pewnie coś bym znalazła. Chociażby, te niesamowite wydarzenia mające miejsce ze strony na stronę. Gdzie Percy Jackson by się nie obrócił tam czekają na niego niebezpieczeństwa. Jednak nie chcę szukać. Bardzo prosty język, który daje czystą przyjemność bez potrzeby zastanawiania się nad znaczeniem. Czytałam po angielsku, ale myślę, że w tłumaczeniu wygląda to tak samo (jeśli uczysz się języka i chcesz go trochę podciągnąć – świetny egzemplarz). Ale to tylko i wyłącznie dlatego, że mam 30 lat. Znam życie i literaturę troszkę lepiej niż przeciętny nastolatek. Seria jest skierowana do młodszych odbiorców, pod nich jest skonstruowana, a mimo to gwarantuje świetną zabawę. Fani fantastyki zapewne znają, ale Percy skradnie serce również tym, którzy tego gatunku nie znają lub nie lubią. Żałuję, że nikt mi nie polecił Percy Jackson i złodziej pioruna wcześniej, dlatego sama nadrobię to teraz i polecę synowi. Szybko sięgnę po kolejną część czyli Morze potworów, a całość będzie wakacyjną serią. Mam również Olimpijskich herosów, którzy patrzą na mnie z półki…

Za książkę dziękuję bibliotece w Akersberga, Stockholm 😉