Sprawa dla koronera. Kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć

Pewnego wieczoru, w hrabstwie Marin, koroner Ken Holmes zostaje wezwany do stwierdzenia zgonu 1,5 rocznego chłopczyka. Wstępne oględziny pozwalają wysnuć wnioski, iż ogromna rozpacz rodziców chłopca nie jest tym, co widać na pierwszy rzut oka. Holmes zgodnie z stanowiskiem, jakie pełni, podejmuje się wyjaśnienia okoliczności śmierci dziecka. Z jakimi jeszcze sprawami ‚mini detektyw’ będzie miał okazję się zetknąć i kto to jest wgl. Ten koroner? Na te i wiele innych pytań odpowie Wam książka Sprawa dla koronera. Kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć, która dzięki Wydawnictwu Znak znajdzie się na półkach księgarni w całej Polsce.


Sprawa dla koronera. Kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć – Kim jest koroner?



Koroner w krajach angielskojęzycznych to w Polsce nikt inny, jak lekarz medycyny sądowej. Za granicą jest to osoba, która stwierdza zgon i zajmuje się wyjaśnieniem okoliczności oraz czasu zgonu osoby, co do której zachodzi podejrzenie, iż nie umarła z przyczyn naturalnych. W Stanach osoba obejmująca to stanowisko nie musi mieć żadnego określonego wykształcenia. Doświadczenie oraz wiedzę zdobywa podczas pracy i specjalistycznych kursów. Mile widziana w CV jest wzmianka o pracy w kostnicy, czyli podobnie jak bohaterowi książki, ułatwia zdobycie tego stanowiska.



Jak wiecie, lubię literaturę faktu oraz moim ukochanym gatunkiem, który absolutnie nie ma żadnych konkurentów, jest oczywiście kryminał, więc obok tej książki nie mogłam przejść obojętnie! Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że miałam okazję uzupełnić swoją wiedzę na temat rozwiązywania kryminalnych zagadek. ‚Sprawa dla koronera, czyli kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć’ jest bezsprzecznie mini encyklopedią kryminalistyki oraz zbiorem pomysłów, które jeszcze nie zostały przedstawione na kartach detektywistycznych powieści. Niektóre przedstawione w niej historie są tak absurdalne, że, aż ciężko uwierzyć, że to naprawdę miało miejsce. Na szczęście, dla wszystkich niedowiarków i wyjątkowo ciekawskich, na końcu znajdziemy przypisy, które pozwolą Wam dowiedzieć się więcej, na temat przedstawionych sytuacji.

Książka napisana jest lekkim językiem, w formie relacji z życia zawodowego koronera Kena Holmesa. Przez większą część swojego życia pełnił tą funkcję, stykając się z najrozmaitszymi, bardziej i mniej skomplikowanymi sprawami zgonów. Na podstawie jego relacji, autor książki podsuwa czytelnikowi informacje na temat postępowania w przypadkach zabójstw, samobójstw oraz śmierci naturalnych. Opisuje jakie obowiązki spoczywają na koronerach w Stanach Zjednoczonych i dlaczego, po stwierdzeniu zgonu, priorytetem jest poinformowanie rodziny. Na konkretnych przykładach przedstawia, w jaki sposób udało mu się odkryć, że z pozoru prosta sprawa samobójstwa, w rzeczywistości jest bardzo sprytnie zaplanowanym morderstwem i dlaczego stężenie pośmiertne jest w stanie powiedzieć wiele na temat sposobu zgonu danego człowieka.


Sprawa dla koronera. Kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć – podsumowanie

Absolutnie przepadłam przy tej książce i uważam, że przypadnie ona do gustu wszystkim fanom kryminałów i nie tylko. Zarówno tym, którzy dopiero poznają ten gatunek, jak i tym, którzy od lat czytają tego typu książki. Przemyślenia koronera na temat życia i śmierci sprawiają, że w mojej opinii jest to również świetny tytuł dla tych osób, które chętnie sięgają po thrillery psychologiczne.


Jedynym małym minusem jest dla mnie to, że niektóre sprawy były przedstawione mało szczegółowo. Ale gdyby autor zagłębił się w każdą z osobna, tą książką miałaby pewnie z 800 stron. Chodź według mnie mogłaby mieć nawet 1000, i tak bym po nią sięgnęła! Drogi autorze może to właśnie okazja, aby stworzyć jej kontynuację? Myślę, że byłaby równie ciekawa!

Za możliwość przeczytania tego tytułu dziękuję Wydawnictwu Znak!