Tak sobie wyobrażałam śmierć, Johanna Mo.

Tak sobie wyobrażałam śmierć, Johanny Mo to kryminał, którego akcja dzieje się w Sztokholmie, mieście szczególnie mi bliskim. Spędziłam tam wakacje i kilka razy w roku odwiedzam rodzinę. Z tego też powodu od pierwszych stron tej lektury, miałam wrażenie, że znów jestem w magicznym Sztokholmie i pędzę metrem-tunelbana w kierunku Gamla Stan (stare miasto). Czy warto było odbyć tę podróż? Przekonajcie się sami!

Główna bohaterka książki pt. Tak sobie wyobrażałam śmierć to Helena Mobacke, znana policjantka, mogąca pochwalić się wieloma sukcesami na koncie. Jej życie zawodowe, usłane osiągnięciami, nie przebiega równie pomyślnie w sferze prywatnej. Rok wcześniej straciła synka, a następnie ukochanego mężczyznę, który nie potrafił poradzić sobie z jej żałobą. Jako szefowa grupy dochodzeniowej, już pierwszego dnia zostaje rzucona na głęboką wodę. Musi zmierzyć się z bardzo skomplikowaną sprawą. Młody chłopak wpada pod pociąg, a świadkowie twierdzą, że został popchnięty. Tragiczne wydarzenia z przeszłości sprawiają, że Helena nie może skupić się na pracy. Nie jest w stanie na chłodno analizować sprawy, którą się zajmuje. W tym czasie w podobnych okolicznościach giną kolejne osoby, a sytuacja zawodowa Heleny ulega zmianie…

tak sobie wyobrażałam śmierć

Tak sobie wyobrażałam śmierć to, oprócz kryminału, również emocjonujący obraz rodzica cierpiącego z powodu utraty dziecka.

Jest on przedstawiony z różnych perspektyw i w różnych okolicznościach. Tęsknota i bolesne wspomnienia pojawiają się znienacka i przenikają codzienne życie bohaterki. Długoletnie małżeństwo ulega rozpadowi, a zespół, z którym współpracuje to mix diametralnie odmiennych osobowości, które w żaden sposób nie ułatwiają pogodzenia się z sytuacją. Czy to dobry moment, aby zająć się wyjaśnieniem sprawy, której z pozoru nic nie łączy? Tak sobie wyobrażałam śmierć z pewnością nie jest typowym skandynawskim kryminałem. Ma z nim jednak wiele wspólnego.

Akcja powieści odbywa się w ciągu kilku sierpniowych dni, które przeplatane są przemyśleniami głównej bohaterki. Książka wciąga i pozwala oderwać się od rzeczywistości. Dla wszystkich, tych, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z tym gatunkiem, będzie to świetny początek. Jako ciekawostkę, dla osób, które przepadają za kryminalnymi seriami, dodam, że w Szwecji ukazały się kolejne, dwie części traktujące o losach Heleny.

Debiut kryminalny, autorki Johanny Mo to pierwsza część cyklu o Pani detektyw Helenie Mobacke. Nie jest to dzieło na miarę Jo Nesbo, czy Henninga Mankella, których możemy nazwać mistrzami skandynawskich kryminałów. Jednak z pewnością można powiedzieć, że Tak sobie wyobrażałam śmierć to dobry wstęp do przygody z sensacyjnymi zagadkami i literackimi morderstwami.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Edito. Książka dostępna jest tutaj.